
"Nad ranem sztorm się uciszył, lecz Filifionka
niemal tego nie zauważyła. Siedziała rozmyślając
o sobie i swoich katastrofach, i swoich meblach,
i zastanawiała się, jak doprowadzić wszystko do ładu.
Właściwie nie stało się nic poza tym, że komin
się zwalił. Czuła jednak, że nic bardziej ważnego
nie wydarzyło się jej dotąd w życiu. Nic, co by do tego
stopnia przewróciło wszystko do góry nogami.
Nie wiedziała, co powinna zrobić, aby znowu
stać się sobą. Sądziła nawet, że dawnej Filifionki
już nie ma, i nie była pewna, czy chce żeby tamta
wróciła. A co z tym wszystkim, co było własnością
dawnej Filifionki? Z tym, co się połamało, zakopciło,
rozpadło i zamokło? Ach, siedzieć i naprawiać teraz
tydzień po tygodniu, kleić, cerować, szukać brakujących
części... Prać i prasować, i martwić się, że nie wszystko
można przywrócić do dawnego wyglądu, i zawsze
wiedzieć, w każdym razie, że pęknięcia zostały i że
wszystko przedtem było o wiele ładniejsze... O nie!
A potem ustawić całe to nieszczęście w ten sam sposób,
w jaki było ustawione w tych ciemnych, ponurych
pokojach, i dalej łudzić się, że są przytulne... Nie!
Nie zrobię tego! - krzyknęła Filifionka prostując
zesztywniałe nogi. - Jeżeli zacznę to wszystko
porządkować, żeby wyglądało jak przedtem, to i sama
stanę się taka jak przedtem, znowu będę się bała...
Czuję to."
fragment książki Opowiadania z Doliny Muminków
jesteś tu podobno do Beaty Dudkiewicz.
OdpowiedzUsuńA kto to jest Beata Dudkiewicz?:d
OdpowiedzUsuńJestem chora, wchodzę tu do ciebie z miną na kwintę i achhh, coż za miód dla moich oczu (ciężko sobie wyobrazić miód dla oczu;)). Baaardzo podoba mi się nowa wersja szablonu, a co spowodowało zmianę? I podoba mi się zdjęcie, bo ciepłe jakby senne [i zazdroszczę ci siedzenia sobie z gołymi nogami, bo u mnie zimno]. Jeszcze podoba mi się piosenka w linku, wstyd przyznać, ale się prawie popłakałam, taka się zrobiłam obrzydliwie sentymentalna.
OdpowiedzUsuńJak widać, wszystko mi się podoba;).
I przechodzę do wisienki: MUMINKI! ROZKOSZ DLA MOJEGO MÓZGU, MASAŻ DLA WYOBRAŹNI i w ogóle. Zapytam więc z cichą nadzieją - czytasz w końcu?
Nad samą treścią cytatu nie będę się rozwodzić, bo komentarz już za długi. Napiszę tylko, że Filifionka to taka postać, z którą się można utożsamiać zawsze, gdy się ma kwaśny humor.
No więc droga Mery, zaczne od tego, że twoja reakcja na moją notkę/bloga jest bardzo pocieszna i strasznie się uśmiechałam jak czytałam to co napisałaś:D Chłodu tamtego szblonu mialam chyba dosyć, stąd zmiana. Poza tym zawsze lubiłam wszystko, co drewniane. Co do zdjęcia.. też sama sobie zazdroszczę ze mogłam siedziec z gołymi nogami i świecilo mega piękne słońce (stąd ciepło) zwłaszcza ze zdjęcie jest stare, bo z lata tamtego roku;-) włosy mi juz nieco urosły, a nowych zdjęć nie mam.
OdpowiedzUsuńNo, a sentymentalizm.. w gruncie rzeczy nie jest taki zły. Mi bardzo często towarzyszy ;-) bardzo uwrażliwia (a to akurat dobrze)
Muminki.. niestety nie czytam jeszcze, ale ostatnio mnie bardzo na nie naszło i w sumie zamieszczenie tu tego cytatu mialo właśnie ca celu utozsamienie sie z tą postacią, mimo ze akurat kwaśnego humoru nie miałam;-) przynajmniej tak bym tego nie nazwała.
No patrz, a ja się dałam nabrać i myślałam że to jakieś nowe zdjęcie;).
OdpowiedzUsuń