poniedziałek, 19 listopada 2012

Dzieciństwo

Mimo iż mam nieodparte wrażenie że zakończyłam pewien etap w życiu, do którego pewnie nigdy już nie powróce, już teraz zaczynam za nim tęsknić. Wszystko wokół się zmienia. Ludzie się zmianiają, świat się zmienia, ja też się zmieniam, kształtuje, aż w końcu w którymś momencie się zatrzymam i pozostanę. Z biegiem lat przybywa doświadczeń, zapewne więcej się rozumie i więcej potrafi, ale coraz mniej przeżywa tak jakby było to po raz pierwszy. Rzeczy, zdarzenia przestają nas zaskakiwać, popadamy w rutynę, działamy z przyzwyczajenia. Gdy wybieramy się do zoo i widzimy słonia, mimo, że widzimy go po raz pierwszy w życiu, nie robi na nas większego wrażenia, bo przecież wszyscy wiemy jak słoń wygląda. Bardziej zainteresuje nas raczej nowa technologia w telefonie niż coś, co przecież jest oczywiste i już dawno odkryte. Tak sobie myślę że chyba nie lubię tego braku odkrywania nowych rzeczy, tej oczywistości i obojętności na świat. Nie lubię tej "nowoczesności", tej wszechogarniającej wiedzy, atakującej ze wszystkich stron, tej perswazji kupna wszystkiego, co przecież tak na prawde nie jest nam wcale potrzebne. Tęsknię za dzieciństwem, kiedy nic nie było podane na tacy i trzeba było się trochę wysilić żeby coś zdobyć i wtedy zostawało to należycie docenione. Tęsknię za prostotą życia, za czystszym powietrzem, za bliskością natury..to wszystko dzieje się za szybko.


Wczoraj odwiedziłam mojego chrześniaka, rośnie na pięknego chłopca! obchodził swoje 4 już urodziny. To kolejny dowód jak czas strasznie pędzi. Miło jest patrzeć na te małe uśmiechnięte buzie, sama przez chwile mogłam poczuć się dzieckiem:-) Dom, w którym jest trójka rozbrykanych wariatów wygląda całkiem inaczej niż mój spokojny, zielony pokój. Jest w nim o wiele więcej ciepła i radości, mimo wszechogarniającego zmęczenia. Taki dom to skarb.


"Ludzie rozpaczają nad krótkością życia, dlaczego nie rozpaczają nad jego bylejakością? W parę miesięcy, w parę lat można przeżyć więcej niż w ciągu najdłuższego, ale bylejakiego życia."

-J. Grzegorczyk, 'Niebo dla akrobaty'


http://www.youtube.com/watch?v=d2t68W5_UCs

2 komentarze:

  1. Miałam ci napisać ładny komentarz, ale co zaczynam to gdzieś zbaczam i zaplątuję się tak, że nie wiem już co miałam powiedzieć.
    Więc, skoro tak już myśleć nie mogę, to będzie pokrótce: nie chcę dorosnąć, i nie dorastajmy chociaż w głowach, bo jak się wszyscy zrobimy tacy poważni i zabiegani, to świat będzie smutny i ponury, i mały.

    OdpowiedzUsuń
  2. eh, ja mam wrażenie, że im człowiek starszy tym ten czas szybciej leci, dzień się zaczyna a zaraz znowu kończy... przerażająca jest taka rzeczywistość :(
    i ten wszechogarniający pośpiech i brak czasu dla siebie nawzajem

    R

    OdpowiedzUsuń