poniedziałek, 15 listopada 2010

11 listopada

 Tradycyjnie Msza w katedrze i gra, tym razem dość nowoczesna ;-) Nie będę zamieszczała wszystkich zdjęć, bo się za długo ładują. Kto jeszcze jest na tyle wytrwały i tu zagląda? Prośba do anonimowych - nie anonimujcie się :P

"It is not the strength of the body that matters, but the strength of the spirit"

to tak nawiązując do tego że powrócił do mnie zachwyt Tolkienowymi książkami a film po raz kolejny wywołał falę różnych dziwych uczuć i przemyśleń ;-)

no. to dobrego dnia!.
E.
























9 komentarzy:

  1. ja tu zaglądam regularnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Cię! Dziękuję, dziękuję, dziękuję! :D Ja zaglądam tu cały czas i białej gorączki dostaję jak nic nowego nie ma. ;-)
    Uwielbiam to zdjęcie z moimi zielonymi. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. I jeszcze to zdjęcie Wejrusi uwielbiam. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh Adka dziękuję dziękuję ;-* ;-* ;P
    Ja też tu zaglądam i ciągle nic nie ma. Buziaczki. Powrót Hobbita? zadziałał :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Adce to dajesz po dwa buziaczki, a swojemu fotografowi to nei dasz ani jednego, co? prosiaku jeden;p
    ty też lepiej przeczytaj, dobra na jesienne dni ;-) myślę że Mery nie będzie miała nic przeciwko ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. ja tez tu zaglądam E. i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  7. chcialam dodac ze focie zielono-przyboczniaste i meandrowe moje:p

    uchwycilam zmarchy szczescia;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. To teraz czekamy na nowe zdjęcia! Więcej, więcej, więcej!
    Wejrusia, dziękuję za buziaczki. :-):*

    OdpowiedzUsuń
  9. Otóż ja też tu zaglądam;).
    I nie mam nic przeciwko jeśli chodzi o Hobbita, można powiedzieć że czuję się powołana do szerzenia kultu Tolkiena;).

    OdpowiedzUsuń