Tradycyjnie Msza w katedrze i gra, tym razem dość nowoczesna ;-) Nie będę zamieszczała wszystkich zdjęć, bo się za długo ładują. Kto jeszcze jest na tyle wytrwały i tu zagląda? Prośba do anonimowych - nie anonimujcie się :P
"It is not the strength of the body that matters, but the strength of the spirit"
to tak nawiązując do tego że powrócił do mnie zachwyt Tolkienowymi książkami a film po raz kolejny wywołał falę różnych dziwych uczuć i przemyśleń ;-)
no. to dobrego dnia!.
E.
























ja tu zaglądam regularnie:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam Cię! Dziękuję, dziękuję, dziękuję! :D Ja zaglądam tu cały czas i białej gorączki dostaję jak nic nowego nie ma. ;-)
OdpowiedzUsuńUwielbiam to zdjęcie z moimi zielonymi. :D
I jeszcze to zdjęcie Wejrusi uwielbiam. :D
OdpowiedzUsuńOh Adka dziękuję dziękuję ;-* ;-* ;P
OdpowiedzUsuńJa też tu zaglądam i ciągle nic nie ma. Buziaczki. Powrót Hobbita? zadziałał :-)
Adce to dajesz po dwa buziaczki, a swojemu fotografowi to nei dasz ani jednego, co? prosiaku jeden;p
OdpowiedzUsuńty też lepiej przeczytaj, dobra na jesienne dni ;-) myślę że Mery nie będzie miała nic przeciwko ;P
ja tez tu zaglądam E. i bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńchcialam dodac ze focie zielono-przyboczniaste i meandrowe moje:p
OdpowiedzUsuńuchwycilam zmarchy szczescia;-)
To teraz czekamy na nowe zdjęcia! Więcej, więcej, więcej!
OdpowiedzUsuńWejrusia, dziękuję za buziaczki. :-):*
Otóż ja też tu zaglądam;).
OdpowiedzUsuńI nie mam nic przeciwko jeśli chodzi o Hobbita, można powiedzieć że czuję się powołana do szerzenia kultu Tolkiena;).