środa, 21 grudnia 2011

Biały dom


Co chwila wyglądam za okno, by móc jeszcze raz spojrzeć na przykryte śniegiem podwórko. Wydaje się takie magiczne i niewiarygodne.. I znowu, kolejny raz i kolejny. Uspokajam się, zastygam. Czekam aż spadną i dotkną mnie płatki, aż w końcu zrobi mi się zupełnie biało i zimno i będę musiała wrócić. Tylko w ten sposób jestem w stanie poczuć choć trochę święta. Każe słowo unosi się wysoko w górę, ku niebu, w kłębku pary wypływającej z ust. Dłonie marzną. Minimalnie czuć zapach świerków i sosen, poukładanych gdzieś przy targach. Rano, gdy palą się jeszcze przydrożne lampy, wszystko wydaje się być takie ciche i spokojne. Nie ma nawet śladu ludzkiej stopy, ani ptaków ani wszelakiego innego życia. Miasto zamiera. Śnieg skrzypi pod nogami i wbrew temu, jest to jedna z najprzyjemniejszych melodii zimy. Kiedy więc tylko mogę, wyglądam za okno, żeby przypomnieć sobie o zimie i wywołać mały uśmiech który zastąpi te wszystkie łzy.
Życzę wam prawdziwych świąt, pełnych radości, Boga i bliskich.

10 komentarzy:

  1. SKASOWAŁ MI SIĘ KOMENTARZ a długi był, i taki pseudofilozoficzny. Świat mnie nie kocha.
    Tak skrótowo: pisałam, że zdjęcia bardzo, i że lepiej stosujesz słowa moim zdaniem, i że pisanie jest trochę jak malowanie, ale nie do końca, i że chciałabym mieć photoshopa i umieć go używać, co jest niemą prośbą, i że odpisałam ci pod "Trąbą", i że chyba Ania bloga usunęła.

    Maryś

    PS. Mam jakieś problemy z dodaniem komentarza, i ogólnie co odświeżę stronę, to jest inny układ zdjęć i tekstu w notce o.0

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, spróbuję coś wyjaśnić, ale ostrzegam: wiele z tego nie wyjdzie, bo już mi myśli uleciały.
    Więc: miało być coś o zdjęciach: (znowu wyświetla mi się inny układ^^) na tym z tobą jest ładny odcień granatu. Co do drugiego, to niesamowicie mi się podoba, i kiedy byłam te trzy dni w Paryżu, na takim placu widziałam dziadka, który namalował bardzo podobny obraz. W ogóle ładnie malował, ale nie pozwolił mi robić zdjęć telefonem.

    Co do słów: o, tu to się rozpisałam. Chodziło mi mniej więcej o to, że jakoś lepiej piszesz, tak czytelniej czy jaśniej. Płynie z nich pewien klimat, nastrój, i to moim zdaniem wielkie osiągnięcie;). Co do pisania i malowania, to nie jestem w stanie tego powtórzyć, bo to był jakiś przebłysk, i uleciał już.
    Co do photoshopa, to chyba jasne;). Jak tak patrzę na twojego bloga, to strasznie bym chciała też tak umieć.

    A co do KJ, jakbyś chciała, to służę [nakręciłam się na jakieś zwierzenia, chyba potrzebuję milczącego kontaktu z kimś. nie przejmuj się, za kilka dni mi przejdzie.]

    OdpowiedzUsuń
  3. http://www.youtube.com/watch?v=ihINO1IREDw
    zajrzyj do komentarzy, ja też znalazłam to przez "Kafkę nad morzem" Murakamiego;).

    OdpowiedzUsuń
  4. e,ty sobie odpoczywaj, Twój plan pracy zimowiska kończy się tworzyć;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. śniłaś mi się dzisiaj, a w zasadzie Twój blog.
    Siedziałyśmy we trzy i skanowałyśmy jakieś durne zdjęcia i obrazki, potem wstawiałyśmy na bloga. Najwięcej było oczywiście zdjęć Wera, a ona tak bardzo się złościła jak wstawiałyśmy jakieś głupie 'niedziewczyńskie'.
    Wchodzę od paru dni regularnie i czekam na jakąś relację z gór, a tu nic.

    OdpowiedzUsuń
  6. Specjalnie przerwałam partię mahjonga, żeby ci coś powiedzieć.
    Wiesz, wydaje mi się, że ty jesteś połykacz muzyczny. Masz strasznie dużo muzyki, znasz strasznie dużo muzyki, i słuchasz tak naprawdę tylko kilku rzeczy. Nie na w tym nic złego, ale tak sobie pomyślałam, że tym samym może jest wiele piosenek czy utworów, które kiedyś usłyszałaś, spodobało ci się, a potem o nich zupełnie zapomniałaś, bo jesteś zasklepiona w tych kilku piosenkach, których słuchasz non-stop. A tamte przełknęłaś, i - nic z nich w twojej głowie nie zostało.
    Oczywiście mogę się mylić, możesz na mnie nakrzyczeć;). Albo powiedzieć, że to przecież nie ma znaczenia;).

    OdpowiedzUsuń
  7. Skąd ci się to wzięło?:D mam dużo muzyki, fakt, ale i słucham wielu rzeczy;-) tylko jest to uzależnione od aktualnej fazy i nastroju - trochę ją szufladkuje, bo nie wszystkich piosenek da się słuchać na raz. Może ty zawsze trafiasz na podobną fazę;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja przede wszystkim mam bardzo mało piosenek;P. Może faktycznie jest to na dwa - jeden nastrój, mało słucham. To tylko taka sobie luźna myśl, rozmyślam na jakieś dziwne tematy, i to mi przy okazji wyszło, to pomyślałam, że się z tobą podzielę.

    OdpowiedzUsuń