poniedziałek, 24 września 2012

O wierze


Niby normalny dzień, taki jak każdy ostatnio - leniwy i zimny. Nawet słoneczny trochę. Niby nic się nie stało, niby nic się nie zmieniło a jednak myśli inne. Świadomość inna. Spojrzenie na świat inne. I nie wiadomo co ze sobą zrobić, bo napewno nie żyć dalej tym samym trybem co wcześniej. Nawet jakby sie bardzo chciało, to sie po prostu nie da. Tryb który niedawno wydawał się w porządku, całkiem sensowny, aktywny i przyjemny, teraz stał się niewystarczający. 

Wiara to bardzo wrażliwy temat, spychany często na drugi plan. Wielu ludzi go unika, z różnych powodów. Ostatnio przeczytałam w kurierze o tych bilbordach propagujących ateizm i chyba zaczęło mnie to przerażać. Teraz większość ludzi woli pozostać obojętna na takie sprawy, żeby się nie wyróżniać, żeby nie zostać odtrąconym od społeczeństwa lub po prostu nie stwarzać sobie okazji do wyznania wiary. Jest mi wstyd za tą 'katolicką' Polskę i za masową obojętność ludzi. Bo nie może człowiek nazywać się wierzącym, jeśli ogranicza się tylko i wyłącznie do świąt, tudzież niedzielnych mszy św, a brak w nim świadectwa.



Polecam znaleźć trochę czasu i poświęcić ok. godziny na przeczytanie tego w całości
bo w urywkach nie będzie miało to najmniejszego sensu:

Temat zresztą jest na czasie bo dotyczy "popularnego" końca świata.
Jeśli ludzie tego nie zrobią, pewnie dalej będą nieświadomi i głupi w swoich działaniach.

4 komentarze:

  1. ... to ja to mam w domu, w różnych wersjach, bo tak w ogóle to moja mama należy do rycerzy od x. Natanka. O tym jest dopiero dziwnie mówić, ludzie zaczynają od razu patrzeć jak na rodzinę niebezpiecznych wariatów.

    OdpowiedzUsuń
  2. to już nawet różne wersje są? zastanawiam się czym wyróżniają się rycerze x Natanka;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przyjdź kiedyś na pogadankę to zobaczysz ;) ja się tak wybitnie nie znam, i na dodatek kiedy o tym mówię to zawsze coś pomieszam, ale mniej więcej tak, jest kilka wersji. Ale trzy dni ciemności pojawiają się chyba w większości z nich.

    OdpowiedzUsuń
  4. no, to teraz pora na twoją relację z Bieszczad :P

    OdpowiedzUsuń