sobota, 30 marca 2013

Wiosna, ah to ty!


 Tak oto minęły prawie trzy miesiące od Bożego Narodzenia, pół roku odleżał śnieg, rzadko się roztapiając a z pewnością nigdy do końca, tak oto panuje istnie wielkanocny klimat wyłącznie pod dachami hipermarketów i coraz to większy przepych choć przyznam szczerze mojego umysłu nie wypełniają białe króliczki, żółte kurczaczki i kolorowe pisanki (i całe szczęście) ani też ciepła rodzinna atmosfera, choć i to nie jest już nowością. Chodze jak wariat z zadartą głową i wypatruje słońca, marzne straszliwie bo śnieg sypie mi w twarz i nie mówiąc na głos żeby sie nie popaść w jakąś totalną apatię, posyłam naszą zimę w najodleglejsze krainy,a i uśmiecham się czasem pod nosem gdy mimo tego wszechogarniającego zimna i wyniszczenia spotka mnie coś miłego albo ja natkne się na kogoś lub na coś co przysporzy mi wielką radość.




można uwierzyć, można zupełnie zaprzeczyć i szukać wytłumaczenia
Można też zacząć czytać komentarze i zwątpić albo złapać się za głowę
można też odmienić swoje życie.

Co wybierasz?

"Nasz Pan jest potężny w mocy swej!":-)



8 komentarzy:

  1. A jednak przeczytałam komentarze i złapałam się za głowę.

    OdpowiedzUsuń
  2. A - bardzo bardzo mi się zdjęcia podobają, zwłaszcza pierwsze i trzecie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Patrząc po pogodzie : zdjęcia robione wczoraj, prawda? :}

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę wstrętna- pociesza mnie to, że u was też pada :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Fu, wstydź się A. I nie ciesz się, już tak nie pada, za oknem prześwieca przez śnieg droga :P

    OdpowiedzUsuń
  6. no wcale nie pada:/ SYPIE

    OdpowiedzUsuń