Próbuje
skupić uwagę tylko i wyłącznie na bieżącej chwili. Tu i teraz. I nie mogę się
zniechęcać gdy ucieka ona w analizowanie wydarzeń i stanów z przeszłości. Jak
dotąd niewielu ludzi na kuli ziemskiej jest w stanie utrzymać stan ciągłej
obecności, jest to trudne, ale niezwykle przydatne. Zwłaszcza teraz absolutnie
u mnie pożądane. Coraz częściej jestem nieobecna, bujam gdzieś w myślach albo i
w totalnej pustce, zawieszeniu. Sama sobie odmawiam posłuszeństwa, choć
sumienie mówi zupełnie co innego - rób coś, działaj bo wszystko prześpisz,
przegapisz. Za dużo stresu, za dużo lęku i nieprzyjemności i w ogóle
wszystkiego co negatywne. Trzeba więcej działać, nie spać i nie analizować
tyle. być odważniejszym, śmiało iść na przód i podążać za marzeniami. Myśleć pozytywnie!
A teraz
trochę "mojej cichej" Wielkanocy
kucharka doskonała;-)
babucha.
ruchliwa Justyna;-)
głód, mróz i bieda gwiżdże
Może kurę? 12 zł tylko
Roszpunka moja:-) Zawsze znajdzie mi zajęcie
Wyludniały rynek
Wody to tu akurat pod dostatkiem.
Koniec ze spaniem, budzimy się do życia. Ograniczenia nie istnieją, Najlepsza motywacja- marzenia!



















ostatnie zdjęcie!!!
OdpowiedzUsuńno wiem wiem.. fota w kiblu jest poniżej poziomu;p
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńfota w kiblu ;)
OdpowiedzUsuńciężko tu zostawić komentarz. zgadzam się w jednym, że ciężko, ale warto jest nauczyć się być w teraźniejszości. Albo - jak wolę - obserwować teraźniejszość w całej jaskrawości.
a filmik yt wartościowy ;)