Chciałam napisać dużo ale ostatnio nie jestem w stanie wydobyć z siebie nic co oddałoby to co naprawdę chce powiedzieć. Nie napiszę więc nic bo słowa jakiekolwiek by nie były, teraz sprawiają mi potworny ból.
Wierzę jednak że mam moc, której do końca nie jestem świadoma i że wszystko prędzej czy później będzie dobrze. Chcę Wam wszystkim życzyć prawdziwego Bożego Narodzenia w sercu, ciepła i serdeczności bliskich, abyście czuli się odnowieni i gotowi na najważniejsze spotkanie w waszym życiu.
Wierzę jednak że mam moc, której do końca nie jestem świadoma i że wszystko prędzej czy później będzie dobrze. Chcę Wam wszystkim życzyć prawdziwego Bożego Narodzenia w sercu, ciepła i serdeczności bliskich, abyście czuli się odnowieni i gotowi na najważniejsze spotkanie w waszym życiu.
"I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami, a ja z moją
miłością niech sobie będę głupi."

Nie martw się - nie ważne co się stało - będzie lepiej. Po prostu musisz w to wierzyć i wyczekiwać tych lepszych czasów. Co do zdjęcia. Widzę, że robione w pospiechu, bo pokrywka od obiektywu ( nie znam się, nie powiem jak to się nazywa :P ) rzucona niedbale w trawie. I jeszcze na koniec - Odwzajemniając się na życzenia z postu życzę Ci takich świąt, które zapamiętasz nie jako bezustanne porządki i gotowanie, ale prawdziwe Boże Narodzenia i które spokojnie przeżyjesz w swoim wnętrzu :}
OdpowiedzUsuń